Aby rozpocząć, wybierz pozycję z menu


Rzeczywistość walki duchowej – Curry Blake

 

Przejdźmy do Mateusza rozdział 4. Mateusz rozdział 4, wers 1 mówi: „Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych»


Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień» Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego» Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz» Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.”

 

Chcę wam teraz pokazać kawałek po kawałku. W Mt 4, 1 jest napisane że Jezus był wyprowadzony przez Ducha na pustynię aby był kuszony przez diabła. Teraz zauważcie, On mówi nam żebyśmy się modlili „I nie wódź nas na pokuszenie” więc wiemy automatycznie, że nigdy nie będziemy prowadzeni w ten sam sposób jak Jezus był tam, aby tam był wiedziony na pokuszenie. Więc jeśli już jesteśmy kuszeni to nie możemy powiedzieć, że Bóg nas tam poprowadził z jakiegoś powodu tak? Bardzo proste. On również mówi w wersecie 2, że pościł 40 dni i 40 nocy i był głodny. A istnieją 2 główne grupy, w zasadzie 3 , włączając w to prawdziwych Chrześcijan, ale są grupy ludzi, którzy mówią ze Jezus nigdy nie był w prawdziwym ciele fizycznym, i że on tu wydawał się tylko być fizyczny, a gdy umarł to tylko wydawało się, że umarł, a gdy zmartwychwstał to tylko wydawało się jakby zmartwychwstał. I to jest bardzo wygodne bo w ten sposób to pasuje do ich doktryny.  Ale zaprzecza totalnie wszystkiemu w Słowie Bożym, bo Słowo Boże właśnie podkreśla fakt ze On umarł. I że Jego  ciało powstało z martwych i wstąpił do Nieba z ciałem. A więc oni chcą temu zaprzeczyć. Inni mówią że On był tylko człowiekiem, i że Jego ludzkie ciało nie było ważne i oni próbują dowieźć że wszystko co było w nim ludzkie czy fizyczne, było nieważne. MUSIMY SOBIE ZDAĆ SPRAWĘ, ŻE BÓG STWORZYŁ NAS JAKO DUCHA, DUSZĘ I CIAŁO – OSOBĘ TROISTĄ! I nawet nam to mówi przez Apostoła Pawła, że on się modli aby Bóg zostawił naszą duszę, ducha i ciało nienaganne aż do swojego przyjścia. Więc Bóg dba o naszego ducha, dba o naszą duszę i dba o nasze ciało. A nawet mówi , żebyśmy dali swoje ciała jako żywą ofiarę, a my już wiemy, że mamy oddać jemu siebie samych, naszego ducha. Kiedy mówię, że musimy oddać naszego ducha, znaczy że mamy Mu oddać siebie, co oznacza ducha, dusze i ciało.

 

Wielokrotnie, szczególnie w dzisiejszym Kościele gdzie dochodzi się do punktu, i ja już wcześniej wiele o tym mówiłem, gdzie jest wiele ewangelii albo raczej wiele rzeczy głoszonych jako ewangelie, A MY WIEMY, ŻE JEST TYLKO JEDNA EWANGELIA, JEDNA PRAWDZIWA EWANGELIA! Ale jest wiele TAK ZWANYCH „ewangelii” które są głoszone. I znowu musimy zrozumieć, że wiele ewangelii, a właściwie „ewangelii” które są głoszone, mają swój program. Mają swój powód, dlaczego ktoś wyszedł z nią. BÓG TYLKO UKAZAŁ JEDNĄ EWANGELIĘ, ON NIE PRZYSZEDŁ Z SZCZECIOMA CZY SIEDMIOMA RÓŻNYMI, ONE POCHODZĄ OD CZŁOWIEKA! A więc my musimy przekonać się i upewnić, że mamy tę właściwą Ewangelię, a robiąc to musimy się przyjrzeć innym „ewangeliom” i zadać sobie pytanie, jaki był powód ich powstania. Niektóre „ewangelie” mówią że nasze grzechy są przebaczone a reszta jest kiedyś w przyszłości. I tylko to. Masz przebaczone grzechy, TO CIĘ W ZASADZIE NIE ZMIENIA, A TYLKO ZMIENIA TWOJE PRZEZNACZENIE W PRZYSZŁOŚC. A TO JEST NIEZROZUMIENIE TEGO JAK TO DZIAŁA! Bóg nie stempluje twojego biletu i ty dostajesz go nie ważne co by się działo.

 

To jest bardzo proste. PODĄŻASZ ZA NIM, PODĄŻASZ ZA CHRYSTUSEM I IDZIESZ JEGO ŚCIEŻKĄ, A JEŚLI IDZIESZ TĄ ŚCIEŻKĄ, TO JESTEŚ CHRONIONY, OCZYWIŚCIE TEŻ DOSTAJESZ ŻYCIE WIECZNE, ALE JESTEŚ CHRONIONY PRZED INNYMI RZECZAMI! Bo na tej ścieżce jest bezpieczeństwo, jest uwolnienie, wszystko jest tam, i o ile nie zbaczasz na prawo i lewo to kroczysz Jego ścieżką, i podążasz za Nim i jesteś bezpieczny, to takie proste. Jezus sam powiedział, że ta ścieżka jest wąska, i wiele ludzi stara się ją znaleźć, ścieżkę, która prowadzi do życia, a nie mogą jej znaleźć. Powiedział, że ścieżka, która prowadzi do destrukcji jest szeroka, i wielu znajduje tę drogę. I MY MUSIMY SIĘ UPEWNIĆ, ŻE MY NIE JESTEŚMY NA TEJ SZEROKIEJ ŚCIEŻCE! MUSIMY SIĘ UPEWNIĆ, ŻE JESTEŚMY NA WĄSKIEJ ŚCIEŻCE! Ale  nie jest ona tak wąska, żebyśmy musieli się martwić cały czas: och, nawaliłem, ach pójdę teraz do piekła, ona nie jest taka. To są dwie ekstremalne sytuacje. Tak jak właściwie z każda rzeczą, są dwa ekstremum. I musimy zdać sobie sprawę, że bezpieczeństwo to jest numer jeden, i jeśli jesteś narodzony na nowo, masz Jego Ducha.

 

Jeśli masz Jego Ducha, to ten Duch cały czas cię prowadzi aby zabić uczynki ciała. Duch cały czas uczy cię, prowadzi cię w całej prawdzie i oczekuje, że będziesz chodził w tej prawdzie. TO JEST NAPRAWDĘ PROSTE, A POWODEM, DLA KTÓREGO TO PRZYPRAWIA LUDZI O DEZORIENTACJĘ, JEST TO, ŻE NIE JEST NAUCZANE W CAŁOŚCI, ABY POKAZAĆ TĄ ŚCIEŻKĘ! Słyszymy trochę tego, trochę tamtego. A to jest smutne bo większość nauczania teraz to tylko oderwane od siebie dźwięki. Bierze się jeden werset i mówi: o tutaj jest to i koniec i po sprawie. Ale to nie jest tak. MUSISZ WZIĄĆ CAŁE SŁOWO BOŻE – RAZEM – ODPOWIEDNIO PODZIELONE I ZROZUMIANE. Więc kluczem jest to właściwe zrozumienie. A CHODZENIE W TYM ZROZUMIENIU TO WŁAŚNIE JEST TA ŚCIEŻKA WĄSKA, więc jeśli weźmiesz wszystko co teraz powiedziałem, posłuchasz tego i zobaczysz oto jak Chrześcijanie powinni chodzić. Teraz pokaże wam przynajmniej 2/3 waszych walk, wszystkich waszych bitew, wszystko z czym się borykacie, problemów w Chrześcijaństwie, są one w MT 4.

 

MT 4 wyjaśnia przynajmniej 2/3, bo jest tu mowa o 3 rzeczach, 3 kuszeniach, a 2 z 3 to są szczególne rzeczy. Mówię do was tak jakbyście byli już nowo narodzeni, jak byście byli dziećmi Bożymi. A jeśli nie jesteście to, to też was dotyczy, a możecie w to wejść kiedy będziecie chcieli, więc nie powstrzymujcie się. W MT 4,1 właśnie mówiliśmy jak On był wyprowadzony na pustynie, i w wersie 2, jak On pościł, jak głodował. W wersecie 3: „Wtedy przystąpił kusiciel”. Zauważcie, że nazywa go kusicielem. „Rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym” i zauważcie jaka jest następna część : „powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”. ZOBACZCIE CO ON ROBIŁ, ON PRÓBOWAŁ ZNALEŹĆ PUNKT W SŁABOŚCI JEZUSA! MOMENT KRYZYSU, MOMET POTRZEBY I W TYM MOMENCIE PROBOWAŁ SPRAWIĆ, ŻEBY ON ODPUŚCIŁ! Powiedział, mam szansę, wtedy gdy uderzę w jego słabość. On pościł 40 dni, 40 nocy, jest głodny i wtedy diabeł mówi: to jest moja szansa. Będę go kusił tam gdzie jest jego słabość, w momencie kiedy On będzie najsłabszy. I to jest coś dla nas do uświadomienia sobie. A więc to jest podstawą o czym będę mówił: zbyt wielu Chrześcijan, nie zdaje sobie sprawy, że my jesteśmy ZAWSZE w duchowej walce. ZAWSZE.

 

Zbyt często patrzymy na pewne sytuacje w ten sposób: oto jest bitwa →  widzimy ją → przystępujemy do niej → walczymy → i wygrywamy . I tak jest wiele razy, przystępujemy do niej, walczymy i wygrywamy. Potem odchodzimy  mówimy: uff OK, bitwa skończona, teraz możemy sobie odpocząć. Tak? NIE! NIE ODPOCZYWASZ. JEŚLI ZROBISZ SOBIE PRZERWĘ, WTEDY WRÓG WRACA! BO ON CZEKA NA TEN MOMENT SŁABOŚCI. Więc w jakim punkcie swojego życia możesz opuścić gardę? Punkt, w którym możesz powiedzieć: OK, mogę sobie zrobić przerwę. Nie! Nigdy nie możesz! WŁAŚNIE DLATEGO, TAK BARDZO WAŻNE JEST ABYŚ NAUCZYŁ SIĘ JAK ODPOCZYWAĆ, ODPOCZYWAĆ W CHRYSTUSIE! Posłuchajcie, jeśli nie nauczycie się jak odpoczywać w Chrystusie, to wyczerpiecie się, wypalicie, bo ta walka jest ciągła.

 

MUSICIE NAUCZYĆ SIĘ, ŻE W ŚRODKU SZTORMU – TO WY PROWADZICIE ŁÓDŹ! Tak jak Jezus zrobił, on spał na końcu łodzi. To jest spokój, tak? On odpoczywał. My musimy mieć taki sam odpoczynek, w środku burzy. Większość ludzi chciałaby spokojne wody, aby odpoczywać. MOGĘ WAM POWIEDZIEĆ TERAZ, JEŚLI JESTEŚCIE CHRZEŚCIJANINAMI, NIGDY NIE BĘDZIE SPOKOJNYCH WÓD - AŻ NIE ZACZNIECIE DO NICH MÓWIĆ I USPOKAJAĆ ICH! Musicie zrozumieć, że w zasadzie to albo idziecie do walki, albo walczycie, albo kończcie walkę, co oznacza że przygotowujecie się do kolejnej. W taki sposób żyjecie. A jeśli nie wiecie jak odpoczywać, to będziecie wyczerpani, wypaleni. A to nie jest Boża wola dla was. Musimy się nauczyć jak odpoczywać w środku burzy, musimy się nauczyć jak odpoczywać w Chrystusie! WIEDZIEĆ, ŻE MIĘDZY TYM CO JEST TU A CO JEST TAM, NIE WIEMY JAK TO BĘDZIE, ALE WIEMY, ŻE GDY KURZ OPADNIE, WSZYTSKO BĘDZIE DOBRZE!!

 

To się nazywa WIARA W BOGA. To jest tak proste. WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE. 

 

Zobaczcie co On powiedział w wersecie 3. „Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym»”. Zobaczcie. Zwróćcie uwagę na te słowa. Zobaczycie je teraz ponownie. W dwóch na 3 kuszenia szatan użył tych samych słów: „JEŚLI JESTEŚ SYNEM BOŻYM”. Dlatego powiedziałem. 2 z 3 WASZYCH BITEW BĘDĄ DOTYCZYŁY TEJ SPRAWY – WASZEJ TOŻSAMOŚCI!! Czy jesteś dzieckiem Bożym, czy jesteś zbawiony, czy jesteś Synem Bożym, jaka jest twoja tożsamość. Zobaczcie - Jezus znał swoje przeznaczenie. On wiedział co przyszedł tu zrobić, i Jego życie było przykładem dla nas jak my powinniśmy żyć. My też wiemy, że On przybył w jednym celu, aby umrzeć i ZMARTWYCHWSTAĆ, Amen? I to była ta właśnie rzecz, dla której on przybył. On znał ten cel, On znał go od samego początku, przez cały czas.

 

Jeśli uświadomicie sobie, że On to wiedział, i oświadczył: Oto co się stanie, Syn będzie wydany, zostanie ukrzyżowany. On im powiedział, co ma się stać. A Piotr, co on zrobił?: O Panie, nie, nie, to się nigdy nie stanie, nie pozwolimy na to. Ale Jezus nie powiedział: Och dziękuję ci Piotrze, naprawdę to doceniam. Doceniam to, że się o mnie troszczysz, to dobrze. Wiem, że masz tam miecz więc po prostu będziemy walczyć. Nie! On tak nie powiedział! On obrócił się i powiedział: „Zejdź mi z oczu szatanie!” Pomyślcie o tym: Dlaczego on powiedział: „Zejdź mi z oczu szatanie”! Czy Piotr nagle stał się opętany przez demona? Oczy czerwone i zaczyna wiecie, manifestować się. Ale to nie zawsze jest znak opętania przez demony. Czasami gdy człowiek jest opętany, demony bardzo mało się manifestują, w znaczeniu jakim my myślimy o tym. Czasami manifestuje się jako determinacja aby robić pewne rzeczy. WIĘC TRZEBA OBSERWOWAĆ I PATRZEĆ NA OWOCE TEGO CO ROBIĄ! Ale tutaj, On odwraca się do niego i mówi: Zejdź mi z oczu szatanie!? Dlaczego on go nazwał szatanem? ON POWIEDZIAŁ TU: BO MYŚLISZ NIE NA SPOSÓB BOŻY, LECZ NA LUDZKI!

 

Moglibyśmy teraz przejść nad tym do porządku dziennego, albo możemy się przyjrzeć temu co On mówi i zrozumieć to dogłębnie. On odpowiedział na słowa Piotra: „Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki”. Innymi słowy, myślisz tak jak myślą ludzie. A więc, On mówi : „Zejdź mi z oczu szatanie”, a potem: „bo myślisz tak jak ludzie” w znaczeniu, że naturalny człowiek myśli tak jak szatan. Ludzie powiedzą, ojej, ale nie każdy. OK, nie spieraj  się z Jezusem! Jesteś już na straconej pozycji jeśli chcesz się spierać z Jezusem, tak? Ja wiem, że ludzie, a w szczególności amerykanie lubią szarości, a nie szczególnie białe i czarne, nie absolut. BÓG JEST ABSOLUTEM. JEZUS BYŁ ZAWSZE ABSOLUTEM, NIE BYŁO ŻADNYCH SZAROŚCI Z JEZUSEM.

 

Musimy zrozumieć, że On mówił rzeczy bardzo jasno. Nawet wtedy gdy powiedział: Musisz nienawidzić swojej rodziny jeśli masz kochać mnie. Powiemy: ojej, to jest coś! ON TU MÓWI, ŻE NIE MOŻESZ POZWOLIĆ IM, ABY ONI MIELI WPŁYW NA TO, CO TY BĘDZIESZ ROBIŁ, GDY JA CI POWIEM, CO MASZ ROBIĆ! Innymi słowy, gdy oni powiedzą ci żebyś nie robił czegoś co ja powiedziałem ci żebyś zrobił, to ty masz całkowicie zlekceważyć to co oni mówią. Wszystkie rzeczy, o których tutaj mówię, bardzo mało ludzi przestrzega. Wiecie. Chrześcijaństwo stało się dokładnie tym co mówił Karol Marks, że religia to opium dla mas . I to jest to, co teraz w większości kościołów Chrześcijańskich ma miejsce. Tak jak opium otępia ludzkie zmysły i sprawia, że czują się oni dobrze, tak samo wiele kościołów idzie bardziej w kierunku samopomocy, motywacji, tego typu przesłań. PRAWDA JEST TAKA, ŻE BIBLIA JEST ABSOLUTNYM SŁOWEM BOGA!

 

Zrozumcie, że kiedy Jezus mówi coś takiego, jak: Zejdź mi z oczu szatanie, to nie miał na myśli że szatan go opętał, nie w sensie, że padł na ziemie i piana toczyła mu się z ust. Ale znaczyło to, że Piotr w tym czasie był pod wpływem szatana, a my wiemy, że szatan oznacza przeciwnika, kogoś kto jest przeciwko. Jezus mówi do Piotra: Słuchaj, zejdź mi z oczu szatanie, ja nie mówię do ciebie, bo ty jesteś poruszony przez szatana, i to co ja teraz słyszę z twoich ust to słowa, które mówi szatan.  A dlaczego? Bo Jezus przyszedł tu umrzeć. I cokolwiek próbowało przekonać Go aby tego nie robił, pochodziło od diabła. I w taki właśnie sposób Jezus myślał, białe albo czarne, nigdy szare, tylko albo to albo to. On patrzy na taką sytuację, kiedykolwiek diabeł zaczyna mówić przez ludzi, nie oznacza to, że są oni opętani, nie znaczy, że są szatanami, tak? To tylko oznacza, że w tym momencie oni myślą bardziej po ludzku niż bożemu. I NASZĄ PRACĄ JEST ODNOWIĆ UMYSŁ DO SŁOWA BOŻEGO, TAK, ABYŚMY MYŚLELI UMYSŁEM CHRYSTUSOWYM! A GDY BĘDZIEMY MYŚLELI BARDZIEJ UMSYŁEM CHRYSTUSOWYM, TO BĘDZIEMY MYŚLELI BARDZIEJ PO BOŻEMU NIŻ PO LUDZKU!

 

I teraz posłuchajcie. WIĘKSZOŚĆ Z WASZYCH BITEW, BĘDZIE TOCZYŁA SIĘ O FAKTY ZWIĄZANE Z WASZĄ TOŻSAMOŚCIĄ! Nawet jeśli będzie chodziło o uzdrowienie, lub o cokolwiek innego, sprowadzi się to do pytania: kim jesteś? Czy jesteś uzdrowionym? Czy jesteś chorym próbującym dostąpić uzdrowienia? Według Boga – jesteś Uzdrowionym. Ale wróg próbuje sprawić abyś był tym chorym. On próbuje sprowadzić to na ciebie. A ty musisz zdać sobie z tego sprawę i powiedzieć: NIE! OTO KIM JA JESTEM! A więc gdy wróg przynosi chorobę czy cokolwiek na ciebie, to ty musisz to wziąć za głos diabła, który mówi: Jeśli jesteś synem Boga, to dlaczego jesteś chory? A to, co on tak na prawdę mówi, to: A może jednak nie jesteś dzieckiem Boga? Może jednak nie masz tej relacji? Może nie jesteś narodzony na nowo? Zobaczcie, ilu z was miało przyjaciół, krewnych czy kogoś innego, którzy poddawali w wątpliwość waszą tożsamość, gdy mówili: Och, gdybyś ty był prawdziwym Chrześcijaninem. Och, gdybyś ty był prawdziwym tym czy tamtym - to zrobiłbyś to, czy zrobiłbyś tamto.

 

Widzicie, w Kościele Chrześcijańskim, od nas pastorów, oczekuje się, abyśmy prowadzili życie bez zarzutu, to jest sposób w jaki powinniśmy żyć, a i tak czasem nagłówki informacji są wypełnione wiadomościami o tych co nie żyją bez zarzutu. To oni są w wiadomościach, to o nich się mówi. To bardzo smutne.  Mogę tu podać kilka nazwisk pastorów, którzy byli bardzo znani a upadli, i wiele osób wciąż ich pamięta, oni nawet by ich nie słuchali teraz, bo pamiętają co się stało latach 80-tych czy 90-tych. Zobaczcie, my tutaj mówimy o latach 30, 40 lat wstecz. I to jest przykre. Wszyscy się zgodzimy, że nie tylko pastorowie ale wszyscy Chrześcijanie powinniśmy żyć życiem bez zarzutu, i kiedy taki pastor upadnie, na ogół jest to jakiegoś rodzaju upadek moralny, i będzie o tym głośno w wiadomościach, to oni są zrujnowani do końca życia. Oni mogą pozostać w służbie, mogą robić rożne rzeczy, ale bardzo rzadko się podnoszą  do poziomu, w którym byli wcześniej. Zrozumcie, ja nie chce usprawiedliwiać tu nikogo, żadnych upadków ani grzechów, ale myślę że często jest w tym trochę hipokryzji, że Chrześcijanie głoszą wybaczenie a nie dają go. Przykre jest to, że są Chrześcijanie, których ja znam, i mowie tu o 5-40latach wstecz, gdy zdarzyły się pewne rzeczy, i ci kaznodzieje stali się jeszcze bardziej znani, niż byli wcześniej, z powodu tych niepowodzeń. Tymi, którzy ich oskarżali byli „chrześcijanie”, którzy robili równie złe rzeczy, no może i słusznie, bo oni powinni prowadzić życie bez zarzutu. Jeśli jesteś kaznodzieją lub liderem w kościele to będziesz najbardziej oceniany, wiadomo, zgadzam się z tym. Przykre jest, jednak to, że ci „chrześcijanie”, przeszli przez te problemy, i widzimy dzisiaj ze kroczą przez życie z Bogiem, i jak zapytasz ich, o te problemy z lat 80tych, oni szaleją ze złości. Oczywiście nie, to było 40 lat temu, po co o tym wspominasz? Bo to są ci sami ludzie, którzy przeklinali tych, którzy upadli.

 

Zobaczcie, my zawsze mówimy ludziom: Chcę być oceniany według moich intencji, ale chcę oceniać ciebie według twoich czynów. W pewnym momencie musimy sobie zdać sprawę, czy Biblia jest prawdą czy nie, a jeśli jest, to żyjmy tą prawdą. A gdy ktoś popełni błąd, a pomyślałem o tym z powodu pewnych wiadomości, które oglądałem ostatnio, witano żołnierzy powracających z wojny, wielu z nich było rannych, niektórym brakowało kończyn, rąk, nóg, a ludzie którzy ich spotkali, oddawali im honory, witali ich, dziękowali co oczywiście było bardzo dobre. I zobaczcie, my dajemy ordery, odznaki, tym ludziom którzy poświęcili swoje zdrowie, swoje ciała, nierzadko swoje życie,  a z drugiej strony mamy pastorów, który oddali życie, na służbę Chrystusowi, oddali życie aby służyć ludziom, i z jakiegoś powodu, nie zrozumcie mnie źle, ja nie usprawiedliwiam grzechu ani upadku, ale musimy zrozumieć, tutaj się toczy duchowa wojna, jak myślisz dlaczego diabeł poszedł za Jezusem? Ponieważ był zagrożeniem. Biblia mówi, że kiedykolwiek jesteś kuszony to błądzisz z powodu własnej żądzy. WIĘC JAKIEMUKOLWIEK KUSZENIU SIĘ PODDASZ, TAK SIĘ DZIEJE, PONIEWAŻ TY LUBISZ TĄ RZECZ! Nie jesteś kuszony rzeczami których nie lubisz. Tak? A więc tak, gdy tamci pastorzy upadli, to na pewno mieli słabość do jakichś rzeczy albo lubili te rzeczy, więc ja tego nie usprawiedliwiam. Tak samo jak diabeł przyszedł do Jezusa, kiedy On był najbardziej osłabiony. I wiemy, że Jezus był kuszony, co dowodzi faktu, że BYCIE KUSZONYM NIE JEST TYM SAMYM CO GRZECH, BO JAK WIEMY JEZUS ŻYŁ BEZ GRZECHU. Więc o tym należy pamiętać. Tylko dlatego, że jesteś kuszony, nie znaczy że popełniłeś grzech. DOPIERO WTEDY GDY PODDAJESZ SIĘ TEMU KUSZENIU, I WCHODZISZ W TO, I JEST JAKIEŚ DZIAŁANIE, WYPOWIEDŹ CZY COŚ TAKIEGO, TO WTEDY DOPIERO TO SIĘ STAJE GRZECHEM. A więc wracając do tamtych kaznodziejów, mieli oni jakąś słabość, którą odnalazł diabeł i wykorzystał ją, no i upewnił się tylko, że w okolicy była kamera aby to zarejestrowała. I nie mówię tego po to abyśmy teraz mówili, ojej zobaczcie oni cierpieli dla Chrystusa i teraz są poranieni, nie! To nie jest to samo, co żołnierz gdy wraca bez kończyny, to nie jest ta sama rzecz.

 

Musimy zrozumieć, czego najczęściej wróg używa przeciw pastorom i nie tylko nim, ale przeciw każdemu Chrześcijaninowi, bo tak naprawdę każdy Chrześcijanin jest pastorem, aby trzymać ich z daleka od służby. On będzie podkreślał „ JEŚLI jesteś Synem Bożym”. On zawsze będzie się odwoływał do tożsamości. Nie powinieneś poświęcić się służbie bo jesteś tym czy tamtym, bo nawaliłeś, albo, pamiętasz dwa lata temu nawaliłeś, on zawsze zarzuca nas tymi rzeczami. Jedną sprawą jest gdy wróg wkłada te myśli do twojego  własnego umysłu, inną sprawą jest gdy używa ludzi wkoło ciebie, aby próbowali zarzucić cię tymi rzeczami. Wtedy potrzebujesz nowych znajomych, przede wszystkim. I przykro mi ale nie pomogę wam z waszą rodziną :) Ale musimy zdać sobie sprawę, że to jest duchowa walka. I to jest całe moje dzisiejsze przesłanie. MUSICIE ZDAĆ SOBIE SPRAWĘ, ŻE ZAWSZE TOCZY SIĘ DUCHOWA BITWA, A NAWET JEŚLI NIE JESTEŚCIE W ŚRODKU BITWY, TO JESTEŚCIE NA WOJNIE! I nawet jeśli wróg nie atakuje cię w tej chwili i wydaje się, że jest moment pokoju, to dlatego, że on jest zbyt zajęty planowaniem następnego ataku, tak?

 

To nie znaczy, że on zapomniał o tobie, w zasadzie to jest napisane w wersecie 11: „Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu”. I zobaczcie, jeśli wrócimy do oryginalnej Greki, kiedy jest mowa o tym , że diabeł opuścił Go, to dosłownie znaczy „ I diabeł opuścił go do czasu, który będzie bardziej dogodny”. Pomyślcie o tym. Diabeł opuścił Go po to, aby później wykorzystać lepszą okazję. Innymi słowy, on powiedział, OK, nic tu teraz nie wskóram, więc odsunę się i poczekam, później znajdę inną okazję. CZASAMI, GDY WYDAJE SIĘ, ŻE BITWA JEST SKOŃCZONA, TO TAK NAPRAWDĘ WRÓG TYLKO SIĘ WYCOFAŁ, ABY LEPIEJ ZBADAĆ SYTUACJĘ, I MÓWI: „OK, KIEDY DOSTANĘ LEPSZĄ OKAZJĘ”.

 

Usłyszałem ostatnio taką oto wypowiedź: dlaczego Amerykańskie Siły Zbrojne są takie efektywne, ponieważ ONI ŻYJĄ W GOTOWOŚCI. Oni żyją tak każdego dnia, bo wiedzą, że w każdym momencie, mogą otrzymać telefon, i wtedy muszą iść, i muszą być na to przygotowani. Oni nie mogą powiedzieć daj mi trzy miesiące, daj mi 90 dni, żebym mógł potrenować i zdobyć formę. To nie jest styl w jakim oni żyją. Oni każdego dnia żyją w gotowości bo wiedzą, że jutro mogą być już w bitwie. CHRZEŚCIJANIE MUSZĄ ZROZUMIEĆ, ŻE MY ZAWSZE JESTEŚMY W TRAKCIE WOJNY! I KIEDY NIE UCZESTNICZYMY AKURAT W BITWIE, TO MUSIMY SIĘ TRENOWAĆ W BOJU, MUSIMY BYĆ PEWNI, I JAK BIBLIA MÓWI: ĆWICZYĆ SIĘ W POBOŻNOŚCI!

 

Są rzeczy, które musisz robić, szczególnie wtedy gdy jest akurat spokój.

 

Zobaczcie, na przykład jeśli chodzi o finanse, nie mam z tym związanych żadnych pokus. Żadnych! Wiecie dlaczego? Oto, co mam na myśli. Wcześniej widywałem wiele różnych rzeczy w kościele, wiele rzeczy w telewizji chrześcijańskiej, w sposób jaki oni to robili, i powiedziałem, to jest manipulacja, to jest wymuszenie. W niektórych miejscach, wiecie, gdy mówi się ludziom, jeśli nie dasz datku to Bóg nie pobłogosławi ci w przyszłym roku. To jest szantaż. To nie jest Bóg. I widziałem te rzeczy i powiedziałem sobie, jeśli kiedykolwiek będę miał taką pozycję, to nie będę robił w ten sposób. I gdy my zaczęliśmy naszą służbę, zaczęliśmy zdobywać wpływy, to złożyliśmy oświadczenie na piśmie, zapisaliśmy to, że nie będziemy przyjmować pieniędzy za modlitwę, i potem zrozumiałem, że nie mogę też zbierać kolekty w czasie posługi uzdrowienia, dlaczego? Bo ludzie będą myśleli, że mogą wypisać czek i nie będą świadomi, że mają coś zawdzięczać Bogu, bo jeśli zostali uzdrowieni to dlatego że zapłacili za to. Więc przestaliśmy zbierać te pieniądze. I ja wcale nie musiałem tego robić, mógłbym przyjmować datki w czasie posługi uzdrowienia i nikt by nie powiedział ani słowa. Bo to jest normalne. Prawdę powiedziawszy to inni pastorzy mnie przeklinali, bo w czasie posługi uzdrowienia jest najwięcej ludzi, i mówili mi, tam są największe tłumy, musisz przyjmować datki. Nie, nie będziemy tego robić. Bo ja chciałem dać odczuć ludziom taką presję, aby zdali sobie sprawę, że Jezus zapłacił za to, Bóg to dał, a teraz ty jesteś mu dłużny.

 

Chciałem tej presji na ludziach . Nie chciałem zdejmować tej presji z ludzi. Chciałem aby ludzie sobie zdali z tego sprawę. TAK! TY JESTEŚ DŁUŻNY BOGU I MASZ DŁUG, KTÓREGO NIGDY NIE BĘDZIESZ W STANIE SPŁACIĆ! NIE MOŻESZ ZAPŁACIĆ ZA COŚ ZA CO JEZUS ZAPŁACIŁ! I gdybym ja tego nie zapisał, i nie dołączył do podręcznika DHT, nie oświadczył tego publicznie, oraz tego, że my nie będziemy nigdy szukać miejsca aby nauczać nie wybierzemy miejsca w zależności od finansów ani liczby osób. Te zasady nie były podjęte wtedy gdy zaczęliśmy służbę. One były przyjęte jakieś 10 lat zanim rozpoczęliśmy służbę. Dlaczego? Bo ja się nauczyłem na początku, że NIE PODEJMUJE SIĘ DECYZJI W OGNIU BITWY. BO JEŚLI BĘDZIESZ PODEJMOWAŁ DECYZJĘ W OGNIU BITWY, TO PODEJMIESZ TAKĄ, KTÓRA BĘDZIE AKURAT DLA CIEBIE WYGODNA I PRAWDOPODOBNIEJ NIE BĘDZIE ONA TĄ WŁAŚCIWĄ! Wiec musisz podjąć decyzję przed czasem i stworzyć z nich zasady, według których żyjesz. I dlatego, że ja to zrobiłem, finanse były obszarem, w którym nigdy nie byłem kuszony. Dlaczego? Bo jak wydasz takie oświadczenie publicznie, nie  możesz się z tego wycofać. I to ułatwia sprawę. Więc najprostszą sprawą jest oświadczyć to publicznie. I my tak zrobiliśmy. I to nie tyczy się tylko tej sprawy, musisz to zrobić w każdym obszarze swojego życia, w którym możesz. I upublicznić to tak bardzo jak tylko możesz. Powiesz, och, ale ja nie mam aż tak wielu ludzi słuchających mnie. Ok, to powiedz to ludziom, którzy są wokół ciebie, i powiedz to swoim przyjaciołom. Wiecie co mówią o postanowieniach noworocznych, głównym kluczem do tego czy będziesz się ich trzymał czy nie, jest jak bardzo je rozpowszechnisz. Dlaczego? Bo będziesz pociągnięty do odpowiedzialności.

 

Zrozumcie, że w tej duchowej wojnie, w której jesteśmy, ona zawsze się toczy, to znaczy że wróg cały czas szuka tego właściwego momentu, aby wrócić i coś zrobić. ZAZWYCZAJ ON PRÓBUJE TO ZROBIĆ, GDY JESTEŚ BEZBRONNY, GDY MASZ MOMENT KRYZYSU I MUSISZ PODJĄĆ DECYZJĘ NATYCHMIAST I TO IDZIE W PARZE Z FIZYCZNYM WYCZERPANIEM. Wróg próbuje wykończyć cię fizycznie, ponieważ gdy twoja energia fizyczna spada to zazwyczaj twoja siła woli też, więc on będzie starał się sprawić abyś był wyczerpany i potem będzie próbował cię kusić myśląc, że łatwiej się poddasz. Twoja siła woli jest różna w rożnych porach dnia. Jest dosłownie taka jak energii w sensie ile jej zużywasz i jak jej używasz. Więc musisz czasem nauczyć się robić przerwy i w pewnym sensie to należy do ciebie aby nauczyć się jak to robić. MUSZISZ ROBIĆ PRZERWY, ABY NAŁADOWAĆ ZARÓWNO SWOJĄ ENERGIĘ FIZYCZNĄ JAK RÓWNIEŻ SIŁĘ WOLI.

 

I przez następne parę miesięcy będziemy o tym mówić bo chcę tu pokazać parę rzeczy. I nie wystarczy, że ja powiem tak i tak masz żyć. TO NIE WYSTARCZY, ŻE JA WAM POWIEM: JAK? – MUSIMY ZROBIĆ TO KROK PO KROKU!!

 

Jest pewna rzecz, którą zrozumiałem wracając do starych DHT z wczesnych  lat 2000, 2001, 2002, i zauważyłem że zawsze tam poruszałem przez kilka lat coś na co może nigdy nie położyłem dużego nacisku, ale to jest istotne. A nie położyłem na to nacisku prawdopodobnie z powodu określonego czasu w trakcie DHT, jest tam tylko pewien czas a jest tak dużo spraw, że czasami trzeba wybrać, a niejednokrotnie  po prostu brakuje czasu. I przez lata nauczyliśmy się wielu rzeczy, nawet więcej niż wiedzieliśmy kiedy zaczynaliśmy. I szkolenie  DHT poszerzyło się w sensie ilości tego co nauczamy, ale nie w ilości dni trwania. Więc jest to wiedza skomasowana, i czasem się zdarza, że coś nie jest zawarte w nauczaniu. Ale jedną z rzeczy, które są znaczące, a większość ludzi nawet o tym nie myśli to aspekt, a ja mówiłem o tym już wczesnej, bo wtedy dla mnie było to nowe, ale było zawsze w mojej głowie, teraz robię to automatycznie , a o rzeczach które robisz automatycznie musisz najpierw pomyśleć celowo, aby móc przekazać to innym ludziom. Bo jeśli robisz coś automatycznie, to nie myślisz o tym żeby o tym opowiadać. Więc musisz to przemyśleć. Co Powiedział Piotr także Paweł, ale w szczególności Piotr, on mówił o tym w kółko, Muszę wlać to w waszą pamięć, muszę się upewnić że będziecie te rzeczy pamiętali, i powiedział: pobudzę was, pobudzę waszą pamięć. Więc on mówi o pobudzaniu naszych umysłów przez przypominanie pewnych rzeczy. Więc musimy pamiętać pewne rzeczy, ale KLUCZEM JEST „BYĆ POBUDZONYM”.

 

Paweł powiedział to samo: pobudźcie dar, który jest w was. Było to powtarzane cały czas. Piotr to powiedział, Paweł o tym mówił. Musimy być pobudzani w naszym duchu i w naszym umyśle. I to pobudzanie, jest tym o czym zapominamy wiele razy. My zapominamy mówić o tym, bo ja teraz mówiąc szczerze, żyję na poziomie pobudzenia, wiecie to jest tak jak gotujecie i macie wodę w temperaturze tuż poniżej temperatury wrzenia. I jedyne co musicie zrobić to podwyższyć o ten jeden stopień i bum! Gotuje się.  A wcześniej? Ok, włóżcie tam palec, będziecie czuć jakby się gotowało, bo nie poznacie różnicy 1 stopnia, ale jest różnica pomiędzy 1 st poniżej temperatury wrzenia a wrzeniem. I ja w pewnym sensie żyję na tym poziomie, jeśli potrzebuję się pobudzić, mogę to zrobić, to jest tylko kwestia chwili, bo to, już tam jest, bo ja w tym żyję, i jestem błogosławiony, jestem błogosławionym człowiekiem, że jestem w stanie żyć w tym,  w ten sposób w jaki żyję.

 

Kluczem jest gdzie ty jesteś, i to jest główne pytanie, które musisz sobie zadać dzisiaj, bo pobudzenie siebie jest niezbędne. MUSISZ BYĆ W STANIE ROZBUDZIĆ DUCHA ŚWIĘTEGO W TOBIE, ON JEST GOTOWY, ALE MUSISZ ROZBUDZIĆ SAM SIEBIE, TWÓJ UMYSŁ!! Musisz być w stanie rozbudzić to wszystko, gdzie słowo rozbudzić znaczy po prostu rozdmuchać ogień.  A więc macie żar i jedyne co trzeba zrobić to powachlować i … jest ogień! ON MÓWI: SŁUCHAJCIE, NIE JESTEŚCIE ZIMNI, NIE JESTEŚCIE NAWET CIEPLI – JESTEŚCIE GORĄCY!! Ale jest wiele stopni gorąca, jedyne co potrzebujecie to rozdmuchać trochę ten ogień, niech płonie! CO TY MUSISZ ZROBIĆ ABY ROZNIECIĆ TEN PŁOMIEŃ? JAK DALEKO MUSISZ SIĘ POSUNĄĆ? Jeśli ty z jakiegokolwiek powodu, a możemy tu mówić o wielu powodach, żyjesz na poziomie w jakim żyjesz, to kluczem jest ustalić jak duży dystans jest od tego punktu, w którym jesteś teraz, aby pobudzić się do takiego punktu gdzie Duch Święty będzie przepływał przez ciebie w sposób jaki tego chcesz. Czy żyjesz już tam w tym punkcie i tylko potrzebna jest iskra i bum! Już jesteś tam. Czy żyjesz w punkcie dalekim od tego punktu i aby tam dotrzeć musisz przejść może przez przebudzenie może posługę uwolnienia. Cokolwiek to jest, cokolwiek jest potrzebne aby rozniecić ten ogień, bo chodzi o to, aby żyć właśnie tam (na tym poziomie).

 

Dobrze jest móc żyć pobudzonym. To dobrze.  Nawet Charles Finney mawiał, że człowiek nie jest stworzony do tego, żeby żyć w przebudzeniu. Ponieważ przebudzenie skutkuje pobudzeniem czy ekscytacją systemu nerwowego. I mawiał: „Człowiek nie może żyć w przebudzeniu 24/7”. Twój system nerwowy załamie się z powodu tego nieustającego podekscytowania. Pomyślcie o tym. To pokazuje nam, że Bożym planem nie jest, aby ten stan przebudzenia w naszym ciele utrzymywał się cały czas! Przebudzeni, ale nie w posłudze przebudzenia. Dostępujesz przebudzenia, jesteś przebudzony, my to nazywamy pobudzonym, ale to nie jest kwestia życia w ekscytacji. Kiedy ja posługuję ludziom, u mnie pobudzenie przychodzi przez mówienie do nich, ja nie muszę skakać i krzyczeć. Mogę to robić, ale nie muszę. Dlaczego? Bo nie muszę tego robić aby zostać pobudzonym.

 

Żyję wierząc Słowu Bożemu, ja żyje rozumiejąc wolę Bożą dla uzdrawiania ludzi, więc ja nie muszę się pobudzać, ja żyję tak, ale w pewnych momentach żyję tak spokojnie. To naprawdę odrzuca wielu ludzi , gdy oni widzą mnie posługującego, bo oni oczekują, że będę wpadał w szał. Wiecie, czasami to jest fajne.  Ale powiem wam coś, jeśli zaczniecie zachowywać się bardzo demonstracyjnie, to dlatego, że to jest fajne. I POWINNIŚCIE DOBRZE SIĘ BAWIĆ ROBIĄĆ TO, NIE MA NIC ZŁEGO W BYCIU PODEKSCYTOWANYM! MY DLATEGO ROBIMY OT NA SPOKOJNIE, BO TO CZEGO WAS UCZĘ TUTAJ, OCZEKUJĘ, ŻE BĘDZIECIE W STANIE ZROBIĆ TEŻ NA ZEWNĄTRZ – A TAM NIE BĘDZIECIE MIELI SWOICH PŁYT CD Z UWIELBIENIEM I NIE WŁĄCZYCIE ICH W MARKECIE, TAK ABYŚCIE MOGLI CHODZIĆ POMIĘDZY ALEJKAMI POBUDZENI! Ale musicie być pobudzeni aby być w stanie chodzić między tymi alejkami, i żebyście mogli posługiwać ludziom gdy tam jesteście. Dlatego my to robimy na spokojnie. I uwielbiam dobre nabożeństwa uwielbienia, uwielbiam nabożeństwa przebudzenia, jest wiele kościołów do których chodziłem kiedyś cały czas, dlaczego? Bo wiedziałem, że gdy tam pójdę to kazanie będzie dość dobre ale to nabożeństwo uwielbienia i towarzystwo i ludzie to wszystko będzie ekscytujące. I chodziłem tam w tym celu. Żartowaliśmy, że idziemy na show, ale my dołączaliśmy do tego show. I dobrze się tam bawiliśmy.

 

Były czasy gdy oglądałem kaznodziei Zielonoświątkowych gdy głosili kazania, i mówiłem sobie: gdybym ja tylko umiał głosić w ten sposób! A potem szedłem do domu i próbowałem i to było żałosne. To po prostu nie działało. Ale czy ja jestem podekscytowany? Tak! Mieliśmy takiego człowieka, w kościele w którym zaczynałem, i to był najspokojniejszy facet, naprawdę jeśli zobaczylibyście go siedzącym bardzo długo, to poszlibyście sprawdzić czy ma puls. Ten facet wydawał bardzo mało dźwięków. On zawsze tak tylko stał. Gdy go zapytałeś: jak się masz? Odpowiadał: dobrze.. A więc jak się czujesz? Jestem pobudzony.. Naprawdę? Och tak. Jestem pobudzony. Ale nie wyglądasz na pobudzonego. Jestem pobudzony. I jak go wysłałem do posługi on tylko siedział i się uśmiechał. I to było jego pobudzenie, taki był. Jeśli byś chciał żeby on krzyczał i skakał, o nie, to by się nigdy nie wydarzyło. Ale on był pobudzony. I gdy go zawołałem, choć módl się za tych ludzi. On się modlił. W imieniu Jezusa, … i dla niego to było pobudzenie.  A więc nie oceniamy kto jest pobudzony na podstawie tego jak się zachowuje. Wiec jak wyglądasz jak nie jesteś pobudzony ? Jakbyś był w śpiączce? Chodzi o to, że możesz żyć pobudzony ale nie musisz zachowywać się w określony sposób. NIE PRÓBUJ MYŚLEĆ O ZACHOWANIU INNYCH LUDZI, JAK ONI ROBIĄ RÓŻNE RZECZY, NIE MUSISZ ROBIĆ TO W TEN SAM SPOSÓB, ANI BYĆ TACY JAK ONI!

 

Gdy ja głoszę Słowo Boże to na ogół jestem tutaj w tym miejscu, czasem przesunę się tu czy tam, ale generalnie nie schodzę tam do przodu nie biegam i nie krzyczę między ludźmi. To się generalnie nie zdarza. Ale ja to uwielbiam. W przyszłym tygodniu jedziemy głosić do kościoła, w którym jeśli nie jesteś pobudzony, to już oni cię pobudzą. Oni rozmawiają z głoszącym, to jest dialog nie monolog. I to jest dobre. I to jest dobre. Podoba mi się to, nie mam z tym żadnego problemu. Ale my myślimy, że to tak ma wyglądać. I staramy się imitować te zachowania. Zwykle jest tak, że im bardziej ja jestem pobudzony, tym szybciej mówię. Po tym możecie poznać, gdy zacznę się zagłębiać w pewne sprawy to zaczynam mówić na prawdę szybko, i potem muszę celowo zwolnić. Kiedyś z moim przyjacielem spacerowaliśmy i rozmawialiśmy o Biblii, mogliśmy tak spacerować całą noc i tylko rozmawiać o Biblii. Braliśmy Biblię, czytaliśmy ją i potem o tym rozmawialiśmy. A że szliśmy, to im bardziej byliśmy podekscytowani tym szybciej szliśmy. I nawet sobie z tego nie zdawaliśmy sprawy. A po chwili to już było tak jak byśmy trenowali chodziarstwo. Aż w pewnym momencie już nie mogłem złapać tchu i mówię, musimy zwolnić, musimy zwolnić. GDY STAJESZ SIĘ POBUDZONYM TO WIDZISZ, ŻE RZECZY ZACZYNAJĄ SIĘ DZIAĆ! I DO TEGO, MOŻESZ POBUDZIĆ SIĘ NATYCHMIAST! To nie musi się budować powoli. Możesz to po prostu włączyć. MAM NA MYŚLI, ŻE ŻYJESZ W GOTOWOŚCI ABY ZROBIĆ TO CO TRZEBA I WIESZ, ŻE W KAŻDYM MOMENCIE, MOŻESZ UWOLNIĆ ŻYCIE W IMIĘ JEZUSA!! W KAŻDYM MOMENCIE!!

 

To jest prawdziwy klucz. Chce żebyście sobie zdali z tego sprawę dzisiaj. Żyjemy w duchowej wojnie.

 

WRÓG CAŁY CZAS SZUKA SPOSOBNOŚCI, ON CAŁY CZAS CZEKA NA TWÓJ MOMENT SŁABOŚCI! ON ZNA TWOJE SŁABOŚCI I ON TEŻ ZNA CZAS, W KTÓRYM JESTEŚ SŁABY! Wie do czego masz słabość, on także wie kiedy będziesz słaby, fizycznie wyczerpany itd. I on próbuje połączyć te rzeczy. I to jest duchowa wojna. GDY ZDAMY SOBIĘ SPRAWĘ, ŻE JESTEŚMY W TRAKCIE BITWY CAŁY CZAS TO BĘDZIEMY NA STRAŻY! Dlatego nawet Piotr mówi: bądź czujny, bądź czujny, masz wroga, on chodzi i szuka cię. Ale jeśli żyjemy w gotowości to nie musimy się bać, nie musimy się bać tego momentu słabości, żyjmy w gotowości. Nie da się myśleć o grzechu i cytować Pisma w tym samym czasie. Tak? To byłoby bardzo trudne do zrobienia. Nie możesz wtedy myśleć o komunii z Ojcem, Synem i Duchem Świętym.

 

Kluczem jest, że jeśli idziesz w grzech, to dlatego że skierowałeś tam swoją uwagę. Bo gdziekolwiek skierujesz swoją uwagę, to w tym kierunku rozwiniesz swoje uczucia. Więc gdy oglądasz rzeczy, gdy słuchasz rzeczy, z kim przebywasz i tym podobne, czy wtedy umacniasz czy osłabiasz swoją obronę? Czy stajesz się silniejszy? Czy stajesz się słabszy? Jesteśmy na wojnie. Mamy wroga. Musimy być czujni. Musimy zwracać uwagę, co wróg robi bo on chce cię zniszczyć. Najlepszą rzeczą jaka mogła by się zdarzyć, dla posług pewnych ludzi którzy upadli, to gdyby oni umarli zaraz po tym upadku, natychmiast. Dlaczego? Bo wtedy oni zostaliby zapomniani. A teraz kiedykolwiek włączasz telewizję i widzisz tego człowieka, i mówisz, och nie chce go oglądać, dlaczego? Bo pamiętasz tą aferę w latach 80tych? Bo czasem wróg nie chce cię zabić. On woli żebyś tu został i był złym przykładem. Dlatego nie możemy być jak Samson. Samson popełnił błędy. On zrobił wielkie rzeczy ale popełniał błędy albo Dawid, Dawid zrobił kilka wspaniałych rzeczy. A każdy pamięta dwie rzeczy o Dawidzie: Goliat i Batszeba. Widzicie, my nie możemy tacy być. MY MISIMY BYĆ ZNANI Z NASZYCH „GOLIATÓW”, KTÓRYCH ZABILIŚMY I MUSIMY UPEWNIĆ SIĘ, ŻE JESTEŚMY WYSTARCZAJĄCO MOCNI W CHRYSTUSIE, ŻE NIA MAMY „BATSZEB”. Musimy żyć w gotowości każdego dnia. To jest takie proste. Gdyby Dawid był na polu bitwy, nie byłby w pałacu. Gdyby był tam gdzie była cała reszta jego żołnierzy – Batszeba nie przydarzyła by mu się. Ale on wybrał pałac, zamiast pola bitwy. I to jest to co większość Chrześcijan robi dzisiaj. Ludzie zawsze gdy mają wybór pomiędzy wygodą a trudnością, to wybiorą wygodę. My nie jesteśmy tu dla wygody, my jesteśmy tu po to aby przetrwać trudności jak dobrzy żołnierze Jezusa Chrystusa. Żyj w sposób, który czyni cię gotowym do walki. Amen?