Aby rozpocząć, wybierz pozycję z menu


Curry Blake – “Faith is Your Servant”

[Wiara jest twoim sługą]

https://youtu.be/no-o06sxyNc

Wiecie, JGLM znane jest z udzielania ludziom porad. Innymi słowy dajemy wam biblijne podstawy, dajemy wam powody, za którymi stawiamy wersety Pisma Świętego, ale potem dochodzimy do tzw. sedna sprawy i mówimy  „tutaj masz, jak to zrobić”. I dziś rano chciałem konkretnie omówić to, w jaki sposób macie to robić. Powodem tego jest to, że niezmiennie, za każdym razem, gdy nauczamy czegokolwiek, jeśli zadajemy pytania, zawsze dotyczą one uzdrowienia. Zawsze! Kiedyś ktoś powiedział, że mogę uczyć algebry, a wtedy pojawiłyby się pytania o uzdrowienie. Cóż, tak szczerze mówiąc to po pierwsze nigdy nie nauczałbym algebry.  … Ale w porządku. Tak to już jest i jestem wdzięczny Bogu, że uznał za stosowne dać nam wpływ i dać podium do przemawiania w życiu innych ludzi. Dotyczy to w szczególności uzdrowienia. Zajmujemy całą Radę Boga, obejmujemy każdy aspekt, ale w tym samym czasie jesteśmy znani z uzdrawiania, ponieważ jest to jeden z głównych obszarów, w którym ludzie potrzebują pomocy. A więc kiedy osiągniesz wyniki w tym obszarze, ludzie zostaną automatycznie do ciebie przyciągnięci.

A więc jedna rzecz jest zabawna, ponieważ nie znam żadnego nauczania, które zrobiłem, które konkretnie mówi, jak otrzymać uzdrowienie dla siebie, jak to zrobić, aby otrzymać je dla siebie. Zasadniczo wszystko, czego nauczaliśmy, było zgodne z tym, w jaki sposób służyć innym ludziom. Wydaje mi się, że w trakcie po prostu doszedłem do wniosku, że większość ludzi zrozumie zasady i zrozumie to, co się stanie, że JEŚLI TAK POSŁUGUJĘ, TAK TEŻ OTRZYMUJĘ!

Po pierwsze, wszystko, co robimy, to robimy to przez łaskę; nie zasługujemy na to, aby być użytym przez Boga. Jednak równocześnie mówimy, że, jak już mówiliśmy wcześniej, że wiemy, że Jezus zapłacił za to wszystko, abyśmy mogli to wszystko robić. I wiele z tego, Biblia jest bardzo jasna w tym, wiele z tego co robimy, ma tendencję usuwania nieporozumień, które ludzie mają. A KIEDY JUŻ USUNIESZ TE NIEPOROZUMIENIA I WIELE INNYCH ŚMIECI – WSZYSTKO ZACZYNA DZIAŁAĆ! Wiecie, zawsze mówimy tak, jak ja właśnie powiedziałem; że nie zasługujemy na to, by być użytym przez Boga w służbie uzdrawiania i technicznie nie zasługujemy na to, abyśmy zostali uzdrowieni na podstawie naszych własnych zasług lub tego, kim jesteśmy… wiecie... w kościele nie ma mentalności związanej z uprawnieniami. Nie w prawdziwym kościele.

Dobrze, teraz gdy powiedziałem, że to zrobiłem, ponieważ Pismo jest bardzo jasne w tym; w każdym domu znajdują się naczynia do użytku zaszczytnego i naczynia do użytku niezaszczytnego. Jest wiele fragmentów Pisma, które mówią; „jeśli oczyścisz się z tych rzeczy, będziesz tym”. ZOBACZCIE ISTNIEJĄ RÓŻNE ASPEKTY RZECZY, KTÓRE MUSIMY ZROBIĆ! Na początku, kiedy zacząłem uczyć tego ponad 30 lat temu, było to niesamowite, ponieważ wtedy ludzie musieli czekać. Musieli czekać, aby wyjść, wiesz, nie mogłeś po prostu... Mogłeś wyjść jako świadek, ale nie mogłeś wyjść i modlić się za chorych. Musiałeś czekać, musiałeś mieć przewodnika, musiałeś mieć prorocze słowo, musiałeś mieć namaszczenie… wiecie, zwykle coś musiałeś mieć, musiałeś mieć też zgodę pastora. Rozumiecie?

W porządku, tak naprawdę wszystko sprowadza się do tego, więc była nas grupa i wszyscy byliśmy młodzi, podekscytowani i chcieliśmy coś zrobić; studiowaliśmy Pismo Święte, ale nasz pastor był wielkim mężem Bożym. Był niesamowity. Miał dużo mądrości, ale koncentrował się na kościele. Był prawdziwym pastorem, który skupiał się przede wszystkim na czterech ścianach kościoła. Wiecie, na ich wzrastaniu i pomaganiu im. Ale z nami – jak mówię, byliśmy grupą młodych ludzi – byliśmy… myślę, że mieliśmy po około 20 lat. CHCIELIŚMY COŚ ZROBIĆ. Mówiliśmy, że widzimy to wszystko w Biblii, ale nie widzimy, aby ktoś to robił, i sprawdzaliśmy to wokół. Tak naprawdę nikt tego nie robił, bez uzyskania pozwolenia i innych tego typu rzeczy.

Ale kiedy studiowaliśmy Biblię, zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że każdy człowiek miał niepowtarzalne lub całkowite połączenia z samym Jezusem. I tak, jak powiedział, to co On powiedział, że możemy zrobić, my wierzyliśmy, że możemy to zrobić. Więc my przyglądaliśmy się temu i im bardziej przyglądaliśmy się temu, czytaliśmy, rozmawialiśmy o tym, tym bardziej niektóre z tych świętych krów zaczęły być spychane z drogi. POTEM ZACZĘLIŚMY WYCHODZIĆ Z TYM, ZACZĘLIŚMY ROBIĆ RZECZY I ONE ZACZĘŁY DZIAŁAĆ. I w tym samym czasie również można powiedzieć, że goniłem za uzdrowieniem z kilku powodów. Ale w tym procesie z czasem, zacząłem zdawać sobie sprawę z tego, że możemy to robić w dowolnym czasie i dowolnym miejscu i prawidłowo się w tym poruszać.

Kiedy zaczęliśmy nauczać tego, ludzie uchwycili się tego, zaczęli do nas przychodzić, i my zaczęliśmy ich uczyć. Zaczęliśmy im pokazywać, jak to robić. Na początku, kiedy nadchodził czas na posługę uzdrowieniem, sam usługiwałem wszystkim.  I kiedy nauczaliśmy DHT – szkolenia techniki boskiego uzdrawiania – jako seminarium, prowadziłem to przez trzy dni, a potem, gdy nadszedł czas na służbę uzdrawiania, byłem jedynym, który modlił się za ludzi. I czasami modliłem się przez trzy, cztery a nawet pięć godzin, ponieważ, wiecie… mogło tam być 2000 ludzi, a nawet więcej, szczególnie, gdy podróżowaliśmy za granicę. I w tym czasie oczekiwali, że będę się modlił, ponieważ wciąż mieli obraz namaszczonego męża Bożego, który czynił [robił] to wszystko.

Pewnego dnia byłem w Denver w Kolorado, uczyłem w kościele i Bóg przemówił do mnie, zaraz po zakończeniu nauczania. Przygotowywałem się do służby uzdrawiania, a On powiedział; „jeśli teraz sam będziesz modlił się, cofniesz wszystko, czego nauczałeś przez ostatnie 3 dni”, więc po prostu przestałem. Wtedy On powiedział; „ponieważ nie możesz im powiedzieć, że mogą to zrobić, a następnie traktować ich tak, jakbyś im nie ufał na tyle, aby to zrobili i jakbyś musiał to zrobić za nich. A ja pomyślałem; „wow, jesteś taki mądry”. I podobał mi się ten pomysł, ponieważ nie musiałem już modlić się za wszystkich. To było korzystne dla obu stron. Wróciłem więc wcześniej do domu. Więc to co zrobiłem, to wezwałem wszystkich, a usługa uzdrawiania jest zawsze pełna [w komplecie]. I zwykle jest to około dwa razy więcej ludzi niż tych osób, które przychodzą na seminarium. Ponieważ niektórzy ludzie przychodzą tylko po uzdrowienie. Więc zapytałem; „ilu z was było na seminarium?”. Podnieśli ręce. Powiedziałem „podejdźcie do przodu”. Ustawiliśmy ich w szeregu. Powiedziałem; „Gratuluję. Jesteście teraz w służbie”. I powiedziałem; „Teraz wszyscy, którzy potrzebują posługi uzdrowienia ustawcie się przed jednym z tych ludzi”. I po prostu usługiwaliśmy im wszystkim.

I to było niesamowite. Ludzie zostali uzdrowieni. Widzieli to wielokrotnie. Ludzie widzieli osoby uzdrawiane pod ich rękami po raz pierwszy. W wielu przypadkach byli zaskoczeni i zdumieni. Powiedziałem, że nie wiem, czyja była to wiara. Jeśli jesteś zaskoczony, to oczywiście nie była to twoja wiara, więc nie wiem, czyja wiara działała, ale zadziałała. I tak zaczęliśmy praktykować to regularnie. a potem zaczęliśmy dostawać pytania: jak modlić się za tą osobę?, albo jak modlić się o to?, czy jak sobie poradzić z tym? I zacząłem zdawać sobie sprawę, że z całym nauczaniem, które przeprowadzałem… wiecie... Dałem tu małe kawałki [części] i podałem zasady, ale chciałem tylko przeprowadzić cię dzisiaj przez niektóre rzeczy i podam kilka przykładów.

Pokażę, jak Jezus to zrobił, a następnie wyjaśnię niektóre rzeczy. Potem zajmiemy się kilkoma różnymi sytuacjami. POKAŻĘ CI KONKRETNIE, JAK IM SŁUŻYĆ, A ZOBACZYSZ WSPÓLNY WĄTEK! Powinieneś być w stanie zastosować to. Teraz jest to wspólny wątek, ale czasami występują różnice. I większość różnic, kiedy wam je pokazuję, jeśli jeszcze ich nie widzieliście, reagujecie mówiąc; „och tak, to ma sens”. Ponieważ Bóg ma sens, wierzcie lub nie. Jest tego dużo. Gdy wracasz do Biblii możesz to zobaczyć właśnie tam, ale czasami to przeoczamy i nie patrzymy na szczegóły. Chcę przeprowadzić was tylko przez niektóre z tych rzeczy...

Więc, wpierw możecie przejść ze mną do Ewangelii wg św. Mateusza rozdział 17. Więc będziemy mówić o tym, jak macie [masz] to zrobić, tak? Pokażę wam, najpierw… pamiętacie, w całym uczniostwie, najpierw robi to nauczyciel, podczas gdy uczeń go obserwuje, prawda? Potem rozmawiają o tym, wychodzą i wtedy uczeń to robi, podczas gdy nauczyciel patrzy [obserwuje go], tak? To właśnie zrobił Jezus. Tak właśnie nauczał. Więc zrobimy dokładnie to samo. Zobaczymy, jak Jezus to robi,  potem naprawdę o tym porozmawiamy, a później to zrobisz. Amen?

To proste ćwiczenie, naprawdę bardzo proste. Po pierwsze Mateusza 17:14; „A gdy przyszli do tłumu, podszedł do niego pewien człowiek, upadł przed nim na kolana; I powiedział: Panie, zmiłuj się nad moim synem, bo jest obłąkanym i bardzo cierpi. Często bowiem wpada w ogień i często w wodę. Przyprowadziłem go do twoich uczniów, ale nie mogli go uzdrowić. A Jezus odpowiedział: O pokolenie bez wiary i przewrotne! Jak długo mam was znosić? Przyprowadźcie mi go tutaj. I zgromił Jezus tego demona”. Zauważcie; powiedział „obłąkany” i „bardzo cierpiący”. JEZUS NIE ZGROMIŁ OBŁĄKANEGO. ON ZGROMIŁ DIABŁA, KTÓRY BYŁ ŹRÓDŁEM OBŁĄKANIA I CIERPIENIA. Amen? Dla przypomnienia. „I on wyszedł z niego”. Zauważcie to, że kiedy On powiedział  „On zgromił tego demona, i on wyszedł z niego”. Jest tutaj zaimek osobowy. Mówi „on”, a nie „to”, co pokazuje, że to „on”. Naturalnie może to być płeć męska lub żeńska. Nie ma żadnej seksualnej konotacji ani płci w duchu i istotach duchowych, prawda? Technicznie, w przypadkach szczególnie demonicznych aktywności mogą przybrać formę płci, która w danym momencie najbardziej im odpowiada. Wiele razy robią to, aby ukazać się ludziom, tak?

Teraz także mówi „on”, co oznacza, że ma osobowość, więc przypisuje osobowość temu bytowi. W tym przypadku nie chodzi tylko o niewłaściwe połączenia w mózgu tej osoby. Ta osobowość, nie jest nawet zwyczajną osobowością, ponieważ możemy powiedzieć „cóż, ta osoba ma wiele osobowości”. Wcale nie. Ona ma demonów, prawda? To proste. Ilekroć masz te rzeczy, nazywamy to osobowością. Możesz powiedzieć; „cóż, mają dobrą osobowość... mają złą osobowość”. Nie o tym mówimy. Mówimy o osobie, o bycie, rozumiecie? I zwykle, gdy demon zamieszkuje osobę, dzieje się tak dlatego, że ta osoba lubi niektóre rzeczy, które robi demon. I wtedy im bardziej ta osoba wywiera wpływ na tego demona, tym bardziej staje się ona podobna do tego demona i tym bardziej demon przejmuje nad nią kontrolę. I to jest proces. Bardzo rzadko dzieje się to szybko, i może tak być, ale zależy to od tego, na ile ta osoba za tym poszła.

W KRÓLESTWIE DUCHOWYM, CZY PODĄŻASZ ZA BOGIEM, CZY PODĄŻASZ ZA DIABŁEM, ZASADY SA DOKŁADNIE TAKIE SAMIE! Zobaczcie; w ten sam sposób, w jaki ludzie mówili; „chcę więcej Boga”. W porządku. Więc to, co musisz zrobić aby bardziej chodzić z Bogiem..., ty nie możesz dostać więcej Boga, TY MASZ JUŻ BOGA ŻYJĄCEGO W TOBIE, WIĘCEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK MÓGŁBYŚ MIEĆ, ROZUMIECIE? Część Jego przeniosła się do Ciebie, a druga część wciąż jest w niebie, prawda? On wprowadził się do ciebie w 100% i jest tam cały. ALE ABY GO WIĘCEJ DOŚWIADCZYĆ W SWOIM ŻYCIU, MUSISZ ODDAĆ SIĘ JEMU BARDZIEJ, tak? Spójrzcie; to jest problem Kościoła. Problem w kościele polega na tym, że większość czasu spędzają na błaganiu o więcej Boga i błagając Go więcej, aby przyszedł. A to co oni naprawdę potrzebują zrobić to oddać więcej siebie Bogu. W ten sposób doświadczyliby więcej Boga w swoim życiu.

Teraz, w ten sam sposób, w jaki doświadczasz więcej Boga w swoim życiu, oddając się Bogu, w znaczeniu podążania za czymś, w znaczeniu oddania się czemuś. Wiecie, jeśli poświęcasz się czemuś. Co to oznacza? Oznacza to, że wchodzisz w to całkowicie. Nasycasz się tym. Mam na myśli, że myślisz o tym, mówisz o tym, czytasz o tym. Ludzie mówią wtedy o takim człowieku: „on jest tym całkowicie pochłonięty”. Cóż, zgadnij co, nasz Bóg jest ogniem trawiącym. I możesz być Nim pochłonięty. Ale to ta sama zasada, ta sama. W porządku, słuchajcie uważnie; w ten sam sposób, w jaki zostajesz opanowany przez demona, to ten sam sposób, w jaki zostajesz opanowany przez Boga. Rozumiecie? Ten  sposób, w jaki zostajecie opanowani przez  Boga, jest taki sam, w jaki zostajecie opanowani przez demona. Czy to ma sens? Dlaczego? Ponieważ oba są duchami. I musisz za tym iść.

Teraz różnica polega na tym, że Bóg nie naciska. On wyjdzie przed tobą i powie; „chodź ze mną” i wezwie cię. I rzeczywiście pomoże okolicznościom wokół ciebie, które poprowadzą cię w tym kierunku i mogą pomóc ci iść w tym kierunku. Diabeł jest inny. Zasadniczo nie wychodzi przed tobą, on staje za tobą i popycha cię. Próbuje ci mówić: zrób to, zrób tamto i szepcze ci do ucha i szepcze ci przez ramię: „zrób to, zrób tamto”. Mówi; „zobacz jak cię potraktowali, musisz im się odpłacić. Możesz to zrobić, oni nigdy się nie dowiedzą”. Mówisz; „Och, on tylko szepcze ci do ucha”. A potem, kiedy się temu poddasz, on może ci powiedzieć, żebyś zrobił wszystko. On nie musi ci nawet mówić, żebyś zrobił coś złego. Może ci powiedzieć, żebyś zrobił cokolwiek. Mógłby ci powiedzieć; „Wiesz co? Musisz po prostu wstać i chodzić”. Mógł szeptać ci to do ucha. A jeśli wstaniesz i przejdziesz się, słuchając go, będziesz mu posłuszny.

TO ZASADA, KTÓRA MA ZNACZENIE! TO POSŁUSZEŃSTWO POWODUJE, ŻE ON MA NA CIEBIE WIĘKSZY WPŁYW! I za każdym razem, gdy to słyszysz i jesteś temu posłuszny, łatwiej jest być mu posłusznym następnym razem. Co to oznacza? Oznacza to, że za każdym razem, gdy kusi cię czymś, co lubisz. On nie kusi cię rzeczami, których nie lubisz. Tak więc za każdym razem, gdy cię kusi, jest to coś, co lubisz i oddajesz się temu, przez co następnym razem łatwiej jest się temu poddać. I staje się coraz łatwiejsze i prostsze. A gdy sprawy stają się łatwiejsze, czas między ich robieniem staje się coraz krótszy. I wkrótce robisz to cały czas, tak? Są to poziomy lub stopnie tego, co ludzie nazywają opętaniem. Opętanie nie jest najlepszym słowem na to, OK? Technicznie to jest: „wpływ”. Istnieją stopnie wpływu. Możesz być pod niewielkim wpływem, a możesz być pod dużym wpływem. Ale na ile jesteś pod wpływem, to wynika stąd jak bardzo jesteś posłuszny i jak często jesteś posłuszny, wkrótce – jest to ta smutna część –  jeśli dość często stajesz się posłuszny, to wkrótce nabierzesz nawyku robienia tego. I od teraz będziesz robić to, nawet nie słuchając go, ponieważ on nie kazał ci tego zrobić, ale teraz nabierasz zwyczaju robienia tego. Robisz to teraz na własną rękę. Ale wciąż za nim podążasz. Czy to ma sens?

Ludzie więc mówią; „Chcę więcej Boga w moim życiu”. Dostajesz to w ten sam sposób. Jak to zrobić?, jak chodzić więcej w Bogu? To proste. Patrzysz na Jego Słowo, wypełniasz Jego Słowo i im bardziej i szybciej stajesz się posłuszny Jego Słowu, tym łatwiej będzie być wypełniać Jego Słowo następnym razem. A im bardziej będziesz posłuszny Jego Słowu, wtedy On może ci coś szeptać, a ty będziesz działać zgodnie z tym, prawda?  Teraz… nie chcę przeskakiwać z tematu na temat, ale muszę poruszyć kilka rzeczy. Większość ludzi chce być prowadzona przez Ducha w jakiś dynamiczny sposób. Dlaczego? Ponieważ chcą mieć pewność. Chcą usłyszeć głos, chcą coś zobaczyć, chcą wizji, chcą usłyszeć anioła. Chcą móc powiedzieć „Tak!, wiem, że to jest prawda, ponieważ to i to się stało”. Nie tak Bóg chce cię prowadzić.  Bóg nie chce cię prowadzić zewnętrznie, ani jakimś rodzajem wizji lub podobnymi sprawami. Nie mówię, że to się nie zdarza. Mówię, że to nie jest to co On preferuje. Dlaczego? Ponieważ On jest Duchem. On jest Ojcem Ducha. Ty jesteś duchem, a On chce prowadzić cię przez ducha i w duchu. I większość tego, co On czyni, czyni to poprzez Słowo. I to jest na ogół najwyższa forma.

Można powiedzieć, że widzisz to w Słowie i robisz to. Przestrzegasz tego, bo to część ciebie. Rozpoznajesz to i mówisz: „Tak, zgadza się. To jest dobre. Pójdę to zrobić”. Jeśli to zrobicie, będziecie prowadzeni przez Ducha, nawet jeśli technicznie nie słyszeliście, że Duch do was przemawia, tak?  Werset, który właśnie czytałem, próbując z tym pracować... to był Stary Testament... ponieważ On powiedział, że „Pismo mówiło do niego i on to wiedział, ponieważ Pismo do niego przemówiło”. A zatem Pismo Święte może do ciebie mówić. Więc możecie słyszeć Pismo Święte, a zadaniem Ducha Świętego jest przywołanie na waszą pamięć wszystko to, co Jezus powiedział. Skąd wiesz, co powiedział? Bo to jest napisane.

Kiedy więc przywołuje to do waszej pamięci, wiele razy przyniesie to i będziecie myśleć, że po prostu pamiętacie, bo tak jest, ponieważ on przynosi to do pamięci. Ale to Duch Święty sprowadza to na twoją pamięć. I wiele razy, kiedy chcesz się kłócić, ponieważ chcesz powiedzieć; „Skąd mam wiedzieć? Czy jestem pewien?”. Właśnie dlatego istnieje coś, co nazywa się wiarą. WIARA OZNACZA, ŻE JESTEŚ PEWIEN, KIEDY NIE MOŻESZ BYĆ PEWIEN! Rozumiecie to? Jesteś pewny tutaj (w sercu). Nie możesz być pewien tego (co jest na zewnątrz). Ale jesteś pewny tutaj, wewnątrz siebie. A jeśli wejdziesz w to.., pozwólcie że wam to powiem… ilu z was wie, że nawet jeśli się mylicie, Bóg to uszanuje? Ponieważ weszliście w to w wierze. Wierzyliście, że Go słyszycie. Wierząc, że byłeś posłuszny, Bóg zaliczy to jako posłuszeństwo, nawet jeśli nie powiedział; „zrób to”, tak? Bóg jest dobry. Amen?

On jest dobry. Zatem w tym procesie wielu ludzi ma być prowadzonych w określony sposób. I nawet w Starym Testamencie. I dlatego większość chrześcijan nie wie o tym, ponieważ nie studiowali wystarczająco Starego Testamentu, aby poznać niektóre z pism, które się tam znajdują. Ale powiedział: „Nie bądźcie bezrozumni jak koń czy jak muł, których pyski trzeba okiełznać uzdą i wędzidłem” (Ps 32:9) Powiedział; „nie bądź taki”. W rzeczywistości mówi „Chcę cię prowadzić”, a nawet mówi „Poprowadzę cię moim okiem”. Teraz, jak On prowadzi cię swoim okiem? Oznacza to, że zwraca twoją uwagę. Pokazuje ci rzeczy, i pozwala ci zobaczyć rzeczy, których wcześniej nie widziałeś, tak? Co to znaczy? Jeśli byliście na DHT, słyszeliście to.  Posłuchajcie tego. W porządku. Ilu z was wie, że... wiedziałeś, że są chorzy ludzie. Ale nie wiedziałeś ile, dopóki nie poszedłeś na DHT. A potem nagle…Mam na myśli, że wychodzisz za drzwi i są wszędzie. Skąd pochodzą wszyscy ci chorzy ludzie? Nie było ich tu przed chwilą. Nie było ich tu, kiedy wszedłem do środka. Ale teraz wszyscy są tutaj. To nie tak, oni zawsze tam byli. Po prostu ich nie widziałeś. Dlaczego? Ponieważ już zdecydowałeś, że naprawdę nic nie możesz na to poradzić. A na co nie możesz nic poradzić, uczysz się ignorować. I dlatego decydujesz się tego nie widzieć. Nie powiedziałeś; „Nie chcę widzieć chorych ludzi”. Ale robisz to poprzez swoje czyny, ponieważ nie lubisz bólu widząc kogoś skrzywdzonego/rannego. I nie uważasz, że możesz pomóc. Więc… Bóg mówi: „W porządku, teraz jest DHT. Możesz pomóc. Możesz to zrobić. Teraz zajmij się tym” i nagle zaczynasz się rozglądać. Widujesz Go wszędzie. Co On robi? On cię prowadzi okiem. Widzisz, tak On chce ciebie, On chce, żebyś to zobaczył. Chce, abyś miał w sobie współczucie. Jego miłość w tobie, która sprawia, że chcesz wyciągnąć rękę.

Dobrze, podam wam przykład.  Nikogo nie poniżam, tak?  Ale tyle razy widziałem, jak ludzie starają się wypełniać wolę Boga i Boże wezwanie. Duchowe powołanie naturalnymi środkami. Chcą pomóc, wiecie, odziać nagich i nakarmić głodnych, więc idą pracować gdzieś w domu pomocy społecznej. To naturalne środki. Nie mówię, że to źle. Ale dam wam jeszcze jeden. Widzicie chorych i chcecie im pomóc. Tak bardzo was to niepokoi, że idziecie do szkoły medycznej. Widzicie? Próbujecie wypełnić duchowe wezwanie naturalnymi środkami. Jeśli Bóg chce, abyś pomagał chorym, nie musi wysyłać cię do szkoły medycznej, tak? On może dać ci dar. Może ci pokazać, jak wierzyć w Niego jako uzdrowiciela. On może to zrobić. Teraz posłuchajcie. Nie myślcie o tym tylko dlatego, że nie chodzicie do szkoły medycznej, że zaoszczędzacie osiem lat. NIE! SPĘDZISZ TYLE SAMO CZASU NA NAUCE – ALE TO BĘDZIE SŁOWO! TO BĘDZIE BIBLIA ZAMIAST KSIĄŻKI MEDYCZNEJ! AMEN! Dlaczego? Ponieważ powiedział; „Jego słowo jest lekarstwem dla całego twojego ciała”. A więc On jest tym, czego jeszcze będziecie się uczyć. Dlaczego? MUSICIE SIĘ UCZYĆ, PILNIE STARAĆ SIĘ OKAZYWAĆ UZNANIE BOGU! Robotnik, którego nie trzeba się wstydzić. Co oznacza, że jeśli nie będziesz się uczyć i nie będziesz sumienny, nie będziesz robotnikiem, którego nie trzeba się wstydzić; ale zamiast tego nie będziesz uznany przez Boga w tym obszarze. Ale zawstydzicie się także przed Bogiem, tak?

Więc jest taka część.. wiecie, JA ZAMIERZAM ZABIĆ TO PRZEKONANIE, ŻE NIE MA WSTYDU, POCZUCIA WINY, POTĘPIENIA - Tak! Ale dla tych, KTÓRZY CHODZA W DUCHU, a nie w ciele. Chodzisz w ciele?, Więc zgadnij co? Istnieje potępienie. Zgadnij co? Wstyd, poczucie winy. Dlaczego? Ponieważ NIE UFASZ BOGU. On powiedział; „Nie będzie zawstydzony ten, kto Mi zaufał”. Więc jeśli Mu nie ufasz, będziesz zawstydzony. Mówicie; „Cóż ... tak, ale jestem chrześcijaninem, więc Mu ufam.” MOŻE UFACIE MU W PÓJŚCIU DO NIEBA, ALE CZY UFACIE MU W OBSZARZE SWOJEGO ZDROWIA, FINANSÓW, RELACJI? W tych wszystkich pozostałych obszarach? I może nie jesteś zawstydzony, gdy ktoś powie; „Hej, wiesz… dlaczego myślisz, że pójdziesz do nieba?” –> Och, oto dlaczego, Jezus. Mam na myśli, że właśnie to masz. Ale wtedy możesz być zawstydzonym w sferze, być może bycia chorym, ilekroć zobaczysz, że wolą Boga jest, abyś był zdrowy. Czy to ma sens? Dobrą rzeczą jest to wszystko; wstyd, wina, wszystko, temu wszystkiemu można tak szybko zaradzić. ALE TRZEBA TEMU ZARADZIĆ! Amen? To nie jest tylko usunięte w tym sensie, że On znalazł cię w ten sposób, On zostawia cię w ten sposób, ale zabrał winę i wstyd. On tego nie zrobił. Powodem, dla którego już tego nie masz, jest to że ON CIĘ ZMIENIŁ. Więc nie jesteś tą osobą. Amen? To ma sens? I to jeden z tych obszarów, bycia prowadzonym przez Ducha.

I w tamtym dniu kiedy zaczęliśmy… każda myśl, że musisz mieć pewne prowadzenie i tego rodzaju rzeczy. Pokazujemy ludziom, że możesz być posłuszny, że możesz wybrać posłuszeństwo. A jeśli zdecydujesz się być posłuszny, możesz wyjść i robić to, co Jezus powiedział, że możesz robić. Tak więc w Ewangelii Mateusza 17. Zauważmy, że w wersecie 18; „I zgromił Jezus tego demona, i wyszedł z niego. Od tej chwili chłopiec był zdrowy” . Tak szybko jak to możliwe. Zauważcie; Nie zrobił żadnej terapii. Nie udzielał porad. Nie podszedł do dziecka i nie powiedział „jak się teraz czujesz?”. Ale nie poszedł do dziecka, Jezus nie poszedł do niego i nie powiedział; „Dobrze, kiedy to ci się po raz pierwszy przydarzyło? Co robiłeś?”. Wiecie. I czy możesz sobie wyobrazić Jezusa robiącego sesję „teopostyczną”, jeśli wiecie czym jest „teopostyka” (Theophostic Prayer Ministry – Theopostyczna Posługa Modlitewna – mająca na celu uwalnianie osób od problemów psychologicznych, fobii, uzależnień itp. poprzez odnajdywanie źródła pierwotnego lęku/uczucia, modlitwę i słowo poznania – przyp. tłum.), lub nie… W porządku… A  gdzie ja byłem, ilekroć przez to przechodziłeś? Właśnie to, co byś musiał zrobić w czasie takiej sesji. Musicie dowiedzieć się, gdzie był Jezus. To proces psychologiczny. Jest trochę wypełniony rozmową duchową. Ale nadal jest to psychologia, która zasadniczo jest diabelską mądrością. W porządku? Psychologowie cię nie rozumieją. Nie rozumieją nawet twojego umysłu. Jeśli nie rozumieją twojego umysłu, z pewnością nie zrozumieją twojego ducha. Proste. Więc dają ci fałszywe środki, prawda? I to, co zrobią, to nakłonią cię do stłumienia tego, prędzej niż do przyniesienia tego Jezusowi, aby się tego pozbyć. I to, co tłumiłeś wystarczająco długo, jest ten efekt procy. Że odepchniesz go wystarczająco daleko, a ostatecznie to wróci ze zdwojoną mocą. WIĘC TRZEBA TUTAJ SIĘ Z TYM UPORAĆ ... nie tylko stłumić. Amen?

Mówi tutaj; „Dziecko zostało wyleczone tej samej godziny”. Zauważcie. Rozmawiamy o tym, jak Jezus to zrobił? Zauważcie, że tu nawet nie powiedziano, że położył na nim ręce. Mówi, że „zgromił diabła”. Gromić, jak nauczaliśmy w DHT, dosłownie oznacza karcić lub powiedzieć, co ma robić. To właśnie oznacza. Nie powiedział więc; „Diable, zgromię cię ”. Tak? Powiedzenie; „Diable, gromię cię” nie jest gromieniem diabła. To znaczy; „Diable, powiem ci, co [masz] robić”, a Diabeł mówi; „Dobra, powiedz mi, co mam robić”. Ale nigdzie nie pójdzie. Dlaczego? Dlaczego on nie odejdzie? Ty mu nigdy nie kazałeś odejść. Powiedziałeś tylko: „Nie zgadzam się z tobą”, „Nie lubię cię”, a on mówi „Dobrze, to moja praca”. Dobrze? Tak to w zasadzie działa. Tak więc „zgromić” oznacza skarcić lub powiedzieć, co robić. Więc tutaj jest napisane; „I zgromił On tego demona, i wyszedł z niego”. Co to znaczy? Na czym polegało zgromienie przez Jezusa? Jeśli popatrzysz za każdym razem, gdy Jezus gromił diabła, mówił; „idź! Odejdź!”. I zauważcie, że ON NIE MIAŁ FORMUŁY, ON MIAŁ ZASADĘ!

To jest klucz. Widząc większość z nich... jak słowo wiary, o które zostali oskarżeni... wiecie... oni mieli formułę. Tak czy siak. I postępowali zgodnie z formułą. Ale to nie jest formuła. To zasada, prawda? A zasada polega na gromieniu, czyli mówieniu, co ma robić. I tak tutaj Jezus mógł powiedzieć; „Diable, odejdź”, a tak by wygrał, ponieważ tak robił w innych przypadkach. W innych przypadkach powiedział „odejdź od niego [opuść go]” i to odeszło. Pewnego razu powiedział nawet; „nie wchodź do niego więcej”, prawda? Są różne sposoby mówienia tego samego. Co to znaczy? To znaczy, że to nie jest formuła. To zasada. Amen?

Zasady… Biblia jest księgą zasad. I kiedy zrozumiesz zasadę, możesz zacząć stosować ją w każdym obszarze, który pasuje do tych warunków, dobrze? Teraz za każdym razem.  Są stopnie tego, i będziemy mówić więcej może w przyszłości. Ale najpierw zauważ „diabeł wyszedł” a więc Jezus musiał powiedzieć diabłu, aby odszedł, albo coś, co sprawiło, że diabeł musiał odejść. Diabeł wiedział, co musiał zrobić. A to oznacza, że wiedział, że musi odejść. To jest punkt numer jeden. Teraz przejdźmy do Ewangelii Łukasza rozdział 4, werset 38; teraz będziemy mówili o teściowej Piotra : „Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł do domu Szymona. A teściowa Szymona miała wysoką gorączkę, więc prosili go za nią”. Zauważcie; prosili Go. Tak? Nie tylko Piotr. Nawet nie powiedziałem, że Piotr to zrobił. Tak tylko mówię. Tak czy siak.. To jeszcze inny temat. Ale powiedział „oni”. Tak więc kilka osób poprosiło Jezusa, by zrobił coś dla teściowej Piotra, tak?  Następnie powiedziano… w wersecie 39; „Wtedy on, stanąwszy nad nią, zgromił gorączkę (…)”. Zauważcie teraz, że tym razem nie zgromił diabła. Zgromił gorączkę. „a ta ją opuściła”. Zauważcie teraz on mówi: „to”, a nie: „on”. Więc gorączka nie była diabłem. Była gorączką. I to było „to” OK?. „Zaraz też wstała i usługiwała im”.

Przyjrzyjcie się teraz dalszej części: „A gdy słońce zachodziło, wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przyprowadzali ich do niego, a on na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich”. Zauważcie „kładł ręce na każdego z nich i uzdrawiał ich”. Tak właśnie im posługiwał. Zauważyliście, że On nie posługiwał jej w ten sposób. On przemówił. A na nich położył ręce. Ale przy niej On tylko przemówił. Ale zobaczymy też, że wcześniej – jest to kolejna ewangelia, kolejny punkt –, że On właściwie położył na nią ręce, podniósł ją i wziął za rękę. Teraz patrzymy na Ewangelię Marka rozdział 1 werset 30, to jest inna Ewangelia która mówi o tym jak to robił; „A teściowa Szymona leżała w gorączce. Od razu też powiedzieli mu o niej. Podszedł więc i podniósł ją, ująwszy za rękę (…)”. Więc... widząc to teraz, jest to niesamowite, ponieważ w Ewangelii Łukasza otrzymujemy jeden opis. Ale w Ewangelii Marka otrzymujemy inny opis. Musimy więc połączyć je wszystkie, aby uzyskać wyraźny obraz. Dlaczego Łukasz powiedział tylko, że „zgromił to”? I dlaczego Marek powiedział „wziął ją za rękę”?

Zauważcie dwie rzeczy. Łukasz, został sklasyfikowany jako lekarz. To była jego poprzednia praca zanim został apostołem i podróżował z Pawłem. On był lekarzem. I jeśli spojrzysz na Ewangelię Łukasza i księgę Dziejów Apostolskich, jest bardzo szczegółowa i zwykle, gdy występuje choroba lub schorzenie, stosowane są nawet terminy medyczne przez Łukasza. Ponieważ był lekarzem  i dlatego Bóg wykorzystał go w ten sposób. Marek to inny typ człowieka. Był młodym mężczyzną. Nie wiem, ile Łukasz mógł mieć lat, ale wiemy, że Marek zaczął jako młody mężczyzna i był w biegu, tak? Młodzi mężczyźni są w biegu, oni lubią działać. I dlatego… Słuchajcie…Macie 24 rozdziały Ewangelii Łukasza, 28 rozdziałów Mateusza. Mam na myśli, że masz tych wszystkich ludzi. Ci starsi mieli długie Ewangelie. Marek, młody chłopak, ma najkrótszą Ewangelię. Dlaczego? Nie chciał spędzać całego czasu na pisaniu. Chciał działać.Nie podaję szczegółów, podaję fakty. Ty to czytaj, a ja mam sprawy do załatwienia”. Dlaczego? Ponieważ jest młodym mężczyzną. On jest zapalony. Chce coś zrobić, prawda? Więc pokazuje akcje. Faktem jest, że jednym ze słów kluczowych w Ewangelii Marka jest słowo „natychmiast”. Często używał tego słowa. Dlaczego? Bo tak myślą młodzi mężczyźni. Natychmiast. A starsi mężczyźni? „Och, dojdziemy do tego. Zrobimy to. Jeśli się nie będziemy spieszyć, to prawdopodobnie naprawi się samo zanim do tego dojdziemy”. OK? Uczymy się, jak oszczędzać naszą energię. Jeszcze lepiej jeśli powiemy „młody człowieku, idź i zrób to”.

Zwróćcie uwagę. Mówi tutaj; „I podniósł ją trzymając ją za rękę (…)” Tak? „ , i natychmiast  (o, tutaj jest) opuściła ją gorączka. A ona im usługiwała”. I zauważcie, że nawet nie mówi, że to zgromił. Nawet tego nie powiedział. Ale wiemy, że tak się stało, ponieważ Łukasz również o tym wspominał, prawda? Możliwe, że może...  tylko może. Ponieważ wiemy, że Jan Marek, autor Ewangelii wg św. Marka był z nimi w ogrodzie. Tak? Kiedy tylko Jezus był aresztowany. Możliwe więc, że Jan Marek mógł być obecny nawet w tej sytuacji. Możliwie. Nie jest to powiedziane. Tak czy inaczej, jest to spekulacja, ale mógł on po prostu relacjonować to, co zobaczył, chociaż wiemy, że współpracował także z Apostołami, tworząc swoją ewangelię. Zgadza się? Teraz. Mówi, że; „I natychmiast opuściła ją gorączka. A ona usługiwała im”.

Następnie w Marka rozdział 1 werset 32 – który został uchwycony w następnym wersecie – mówi;  „Kiedy nastał wieczór i zaszło słońce, przynosili do niego wszystkich chorych oraz opętanych. A całe miasto zgromadziło się przed drzwiami’. W głosie tego młodego mężczyzny słychać podekscytowanie – „Całe miasto zgromadziło się tam. Przynosili do niego wszystkich”.  Po prostu brzmi na bardziej podekscytowanego niż Łukasz. „On zaś uzdrowił wielu cierpiących na różne choroby i wypędził wiele demonów, a nie pozwolił demonom mówić, bo go znały”. Ale teraz zauważcie tutaj, jak to jest powiedziane i zobaczcie, jak niektórzy ludzie mówią; „Cóż, patrz, uzdrowił wielu i wyrzucił wielu ale nie powiedział, że wyrzucił je wszystkie”. CÓŻ ... ALE ŁUKASZ POWIEDIAŁ: „ON UZDROWIŁ ICH WSZYTKICH!” Tak? Więc wiemy, że uzdrowił ich wszystkich. Ale dlaczego Marek nie powiedział „uzdrowił wszystkich” a zamiast tego powiedział „uzdrowił wielu”? Bo Marek podkreślał, że było tam dużo ludzi. Więc on bardziej chciał podkreślić , że „wielu” niż że „wszystkich”. A Łukasz podkreślał to słowo „wszystkich”. Amen? TAK WIĘC, KIEDY CZYTASZ BIBLIĘ, SĄ TO TE SZCZEGÓŁY I ONE POŁĄCZONE ZACZYNAJĄ BUDOWAĆ CAŁOŚCIOWY OBRAZ! JEŚLI ZACZNIESZ CZYTAĆ, TE RZECZY RAZEM, POSZUKAJ SZCZEGÓŁÓW! Spójrz na użyte słowo. Każde słowo w Biblii jest ważne, prawda?

Potem mówi w wersecie…lub pozwólcie, że dam wam trochę informacji… To samo słowo. Za każdym razem. Gdy spojrzysz na Ew. Mateusza 17 werset 18 „I zgromił Jezus tego demona”. Następnie, jeśli spojrzysz na Ew. Łukasza rozdział 4 werset 39; „Stanąwszy nad nią zgromił gorączkę”. Za każdym razem słowo „gromić” jest dokładnie tym samym słowem w języku greckim, OK? I to jest słowo „epitamao”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „napominać, zabraniać”. Może to oznaczać, jak mówimy w bardziej swobodnym znaczeniu, „powiedzieć, co robić”, prawda? Ale teraz zauważcie; spójrzcie na terminy używane teraz. To pochodzi z Konkordancji Stronga. I mówi „cenzurować” lub „napominać”. Oznacza to „obciążyć” i jest używany jako słowo „zgromić”. Co to znaczy? Każdy z nich ma do czynienia z nakazem lub poleceniem, prawda? Nie powiedział po prostu; „och, a może byś tak poszedł?” PONIEWAŻ NIE PROSISZ DEMONÓW, ŻEBY POSZŁY, BO ONE NIE ODEJDĄ, PRAWDA? One powiedzą „och, nie, nie pójdę, dziękuję”. Więc ich nie pytasz. TY IM MÓWISZ, TY ROZKAZUJESZ! AMEN!

Za każdym razem, bez względu na to, czy był to duch, czy gorączka, Jezus użył tego samego słowa, aby powiedzieć im, aby odeszli. Nie mówi, jakie to słowo, ale słowo „idź”, „odejdź”, „opuść” każde z nich ma to samo znaczenie. Tak? Jak więc radzisz sobie z duchem, a nawet gorączką w tym przypadku? Gromisz to. Co masz na myśli? Mówisz, żeby poszedł. Więc możesz powiedzieć „Diable, odejdź” lub możesz powiedzieć „Duchu, odejdź”, a my możesz powiedzieć „Gorączko, odejdź. W imieniu Jezusa” Czy to proste? Powiedzcie to razem ze mną; „Diable, odejdź! W imieniu Jezusa”. „Gorączko, odejdź! w imieniu Jezusa”. Teraz robiąc to, co właśnie zrobiliście, jeśli narodziliście się na nowo i jeśli macie wiarę w Boga... prawda? To, teraz jeśli narodziliście się na nowo - macie wiarę w Boga, ponieważ nie możecie narodzić się ponownie bez wiary w Boga. Więc jeśli narodzisz się na nowo, masz wiarę. A jeśli zdobędziesz wiarę, wydasz rozkaz to diabeł będzie ci posłuszny. Amen?  

Tak moglibyśmy poradzić sobie z chorobą lub gorączką. Lub z duchem. Nic fajnego. Ludzie się tym denerwują. Wiem, że tak robią, ale zwykle nic nie mówią. Ale słyszę o tym później. Ponieważ jadą godzinami, aby przybyć tutaj, abym się za nich modlił. I mówię „W porządku, w czym problem?”. - Och, to jest. Dobrze. „W imieniu Jezusa bądźcie teraz uzdrowieni! Odejdź! Teraz!”. I przechodzę do następnej osoby. A oni wtedy; „Jechałem 3 godziny. Chcę trzygodzinną modlitwę. Kosztowało mnie to 150 dolarów. Chcę modlitwę za 150 dolarów. Nie chcę 30-sekundowej modlitwy”. Jeśli dostaniesz 30-sekundową modlitwę, to i tak jest dłuższa niż zwykle. Mogę stanąć przed tobą i mógłbym cię uderzyć całą masę razy. I ci się to nie spodoba, ale cię nie powali. Albo dam ci jeden porządny cios… i obudzisz się później. Amen?  Dlaczego więc nie dać jednego porządnego, prawda? Diabeł jest taki sam. TY NOKAUTUJESZ DIABŁA W TEN SAM SPOSÓB, W JAKI NOKAUTUJESZ CZŁOWIEKA! UMIESZCZASZ CAŁĄ SWOJĄ SIŁĘ W JEDNYM PUNKCIE I UDERZASZ! Amen? A JAK UDERZASZ? SŁOWAMI!

Pozwólcie mi wyjaśnić. Zdaję sobie sprawę, jak to brzmiało. Nie musisz uderzać osoby, dobrze? Mimo, że Smith Wigglesworth powiedział... Zapytali go: „Dlaczego bijesz ludzi?” – Ale ja nie uderzam ludzi. Uderzam diabła. Ludzie stoją mi tylko na drodze. Używam tego tylko wtedy, gdy modlę się za krewnych. W każdym razie. ALE TO, CO CHCESZ ZROBIĆ, TO SKUPIĆ SIĘ NA SWOICH SŁOWACH, CHCESZ TO ZROBIĆ POWAŻNIE. Więc musi być w tobie coś takiego, że nie chodzi tylko o to, że to mówisz, prawda? Lata temu… Mówię tu o jakichś 30 lat temu. To było dawno temu. I były takie głupie filmy Hollywoodzkie z serii o Draculi. I mogła to być parodia lub coś w tym rodzaju. Bo było naprawdę całkiem zabawne. Kiedy Dracula wchodzi do pokoju faceta i zamierza go zabić. I facet się rozejrzał. Podbiega i ma w ręku krzyż, krucyfiks. I chwyta za krucyfiks, i krzyczy „Stój!”. A Dracula tylko patrzy na niego i mówi: „Głupcze, musisz w to wierzyć, żeby to działało”. I odsuwa to na bok. Myślę wtedy „Wow, Hollywood to wie. A kiedy kościół się obudzi?”.

ALE MUSISZ MIEĆ W SOBIE TO COŚ, ABYŚ MÓGŁ TO URUCHOMIĆ. Nie mówię, że musisz poczekać, aż tam będzie, a potem to zrobić. Ale nie powinieneś tego robić bez tego. Więc musisz zdecydować. Teraz możesz to zrobić głośno, możesz to zrobić cicho. To tak, jakby mój tata był policjantem przez całe moje życie, przez całe jego życie ... wiecie ... moje życie, kiedy żył. Zmarł w 2011 roku. Będąc wychowywanym wokół policjantów, wiele się nauczyłem o autorytecie. I nauczyłem się tego. Ponieważ Jezus powiedział, że rzymski setnik, człowiek władzy, miał  wielką wiarę. I dlatego, że rozumiał autorytet. Ponieważ powiedział: „Jestem osobą z autorytetem, mówię temu: idź ! A idzie. Więc Ty powiedz tylko słowo”.  Zacząłem więc widzieć tam korelację. I jedną z rzeczy, które zauważyłem i o czym rozmawiałem z tatą... lata temu ... powiedziałem… „On to robi i robi te rzeczy”. A on powiedział: „Osoba sprawująca władzę rzadko musi podnosić głos”. Powiedział; „Zwykle, gdy osoba sprawująca władzę podnosi głos, to straci władzę jaką ma z autorytetu”.

Więc kiedy się tego nauczyłem, wtedy wychowywaliśmy nasze dzieci i zdecydowałem: „Nie będę krzyczeć na moje dzieci, i wkurzać się, starając się, aby zrobiły to, co chciałem”. Więc pomyślałem i powiedziałem, że im ciszej jestem, tym większe mam znaczenie”. I powiedziałem, że to oznaczało że : „Jeśli muszę cię przywoływać bliżej, żebyś mnie usłyszał. Kiedy będziesz już wystarczająco blisko to również mnie poczujesz”. To takie proste. PONIEWAŻ NIE MUSISZ KRZYCZEĆ. Amen?

JEŚLI MASZ AUTORYTET MOŻESZ SZEPTAĆ I TO ZADZIAŁA! ALE MUSICIE TO URUCHAMIAĆ W SOBIE WIELE RAZY! TERAZ – MOŻESZ NAUCZYĆ SIĘ TO URUCHAMIAĆ! A KIEDY NAUCZYSZ SIĘ TO URUCHAMIAĆ, MOŻESZ URUCHAMIAĆ TO BEZ TWOJEJ DECYZJI, BEZ MÓWIENIE „ZAMIERZAM TO URUCHMIĆ”. I po prostu to włączasz. Ponieważ jesteś gotowy, to jest w Tobie. Kiedy mówię „włącz”, mam na myśli to, że zachowujesz się tak, jak powinieneś. Stosujesz to, co wiesz, że masz stosować. A ponieważ w szpitalu nie możesz krzyczeć, musisz więc być w stanie uwolnić moc w sposób cichy, prawda? I możesz wtedy szeptać. Kiedy masz do czynienia z dziećmi, tak jak… ilekroć usługujesz dzieciom, bo wiesz, że niektóre dzieci mają diabły. Dziecko może mieć diabła, prawda? To niesprawiedliwe, ale tak jest. I nie wszystkie dzieci mają diabły. Dopóki się nie okaże że mają. Nie… wiecie, że mówi się że gdy rodzi się dziecko, ma tak wiele, setki tysięcy miliardów neuronów mózgowych. A kiedy osiągają wiek dwóch lat połowa tych neuronów umiera. Więc tracą połowę umysłu, w wieku dwóch lat. Co nie jest niespodzianką, prawda? I wszyscy mówią, co się z nimi stało …? Po prostu stracili połowę umysłu. I próbują sprawić, że stracisz drugą połowę twojego. Ale jeśli masz do czynienia z dzieckiem, jeśli dziecko ma ducha, ma demona. Więc po pierwsze, ty nie musisz krzyczeć. Ten demon będzie ci posłuszny, nawet jeśli będziesz cicho.

Teraz. jeśli potrafisz rozkazać tej rzeczy, aby odeszła. I przez większość czasu...W porządku. Jeśli... powiedzmy ... Ktoś tutaj... wiecie, przed nabożeństwem miałem tu położone 20 dolarów i ktoś je wziął. I powiedzmy, że wiedziałem kto to zrobił.. a może nie wiedziałem. Nie ma to znaczenia. Ale ktokolwiek je wziął, wiedział, że je wziął. Tak? Więc gdybym teraz powiedział: ktokolwiek wziął te 20 dolarów... były tutaj i teraz ich nie ma... Oto, co się stanie z tobą. Ponieważ okradłeś nie tylko mnie, ale także Boga. Ponieważ to, co mam, należy do Niego. Więc ... W tym procesie mogę ci powiedzieć, że ci wybaczam. Ale nadal będziesz czuć się winny? I w tym momencie wszyscy zaczynają się rozglądać i mówią: Ciekawe kto to jest? Z wyjątkiem osoby, która to zrobiła.

Dziękujemy, że Jesteś z nami.

Kategorie wykładów